w kategorii Ogólne

Przytok Golf & Resort odwiedził Hans Georg Erhadt – projektant pola. Przyjechał, żeby zobaczyć jak wygląda i rośnie pole oraz driving range. Razem z green keeperem oraz shaperem wyznaczyli linie fairwayów i rough’ów oraz dyskutowali gdzie można pomóc golfiście a jak wyznaczyć linie traw by gra była ciekawsza

Korzystając z okazji zadałam Hansowi kilka pytań dotyczących Przytok Golf Resort

  1. Kiedy pierwszy raz przyjechałeś tutaj i zobaczyłeś ziemię na której miało być budowane pole golfowe i driving range, co sobie pomyślałeś ?

HGE: Zakochałem się – to oczywiste. Zobaczyłem kawałek ziemi otoczonej lasem, na której była duża różnorodność  kwiatów i roślin. Do tego wiał wiatr, co miało dla mnie duże znaczenie. Pomyślałem, nie będzie łatwo, ale biorę na siebie to wyzwanie. Celem budowy pola w tym przypadku było i ciągle jest to, żeby po ukończeniu budowy krajobraz jak najbardziej przypominał ten, który zastałem tutaj kiedy zobaczyłem ten kawałek ziemi pierwszy raz. Zdawałem sobie sprawę z tego, że Zielona Góra nie jest metropolią i chciałem by pole golfowe pasowało do tego miejsca, żeby było częścią tutejszego krajobrazu.

  1. Co jest dla Ciebie ważne kiedy projektujesz pole golfowe?

HGE: Pole golfowe musi być lubiane przez graczy początkujących oraz tych zawansowanych.  Ja osobiście bardzo lubię krótkie dołki, czyli PAR 3. Przytok Golf Resort został tak zaprojektowany by gracze początkujący mieli szanse zagrać pierwszym uderzeniem na green.

Nie ma nic bardziej frustrującego dla gracza kiedy nie może tego zrobić. Poza tym gra w golfa ma cieszyć i sprawić, by ten początkujący chciał tu wracać po kolejne sukcesy.

Natomiast na graczy zaawansowanych czeka na polu wiele niespodzianek. Wiadomo, gracze zaawanasowani uderzają dalej niż początkujący, dlatego od nich wymagana jest już strategia podczas gry na tym polu. Mam nadzieję, że projekt im się spodoba.

  1. Który dołek uważasz że jest najtrudniejszy, a który najciekawszy.

HGE: Nie ma takiego. Każdy dołek jest inny i każdy oddaje coś innego. Podczas każdej rundy każdy dołek jest inny, zależy to od pogody, czy w jaki sposób będzie kosił green keeper. Czy będzie wiało czy też nie. Weźmy dołek #3: wydaje się to być  bardzo proste PAR3, duży Green – widoczny. Można uderzyć piłkę tak, że za pierwszym uderzeniem będzie na greenie. Ale przypuśćmy że dzień jest wietrzny. Tee boxy są wyniesione, wieje wiatr i założę się, że wielu graczy nie przewidzi sytuacji, że w okolicach greenu , który jest niżej już nie wieje. I już z łatwego Par3 mamy… bardzo trudny PAR3.

Każdy dołek jest ciekawy na swój sposób. Dla mnie najważniejszą rzeczą przy projektowaniu pola golfowego jest to, żeby pole wyzwalało emocje, żeby gracze o nim mówili po rundzie, żeby budowali społeczność, żeby zostawali i omawiali dołek po dołku co się na nim wydarzyło.

Dla mnie to jest ważne, jeżeli dostaję informację zwrotną , że tak właśnie jest – wiem, że to był mój sukces. Ten sukces przekłada się później na sukces właścicieli pola, na sukces klubowiczów itd. Wtedy wiem, że osiągnąłem cel.

  1. Czy jesteś zadowolony z tego, co dziś tu zobaczyłeś?

Jak dotąd jestem bardzo zadowolony. Jestem szczęśliwy! Życzę wszystkim wielu golfowych sukcesów i wspaniałych wrażeń na polu Przytok. Good luck!

pole golfowe